Trzech członków RPP odchodzi do zarządu NBP. Co to znaczy dla rat?

Spis treści
- Do zarządu NBP przechodzą Ludwik Kotecki, Przemysław Litwiniuk i Marcin Zarzecki z RPP oraz była pierwsza wiceprezes NBP Marta Kightley. Nominacje musi jeszcze podpisać prezydent Karol Nawrocki.
- Dwóch następców wybierze Senat, trzeciego od 2027 r. wskaże prezydent. Ekonomiści nie spodziewają się zmiany układu sił w Radzie przed wyborami w 2027 r.
- Członek RPP zarabiał w 2025 r. 42 163,49 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 506 tys. zł rocznie. Członek zarządu NBP według Business Insider Polska ok. 900 tys. zł rocznie.
- Spór o Trybunał Konstytucyjny i NBP osłabił złotego: euro kosztowało we wtorek 4,4240 zł, najwięcej od listopada 2023 r.
Kto odchodzi z RPP do zarządu NBP?
| Osoba | Obecna funkcja | Planowane stanowisko w zarządzie NBP | Kto wybierze następcę w RPP |
|---|---|---|---|
| Marta Kightley | doradczyni prezesa NBP, wcześniej pierwsza wiceprezes | pierwsza wiceprezes | – (nie jest członkiem RPP) |
| Przemysław Litwiniuk | członek RPP z wyboru Senatu (rekomendacja PSL) | wiceprezes | Senat |
| Ludwik Kotecki | członek RPP z wyboru Senatu (rekomendacja KO) | członek zarządu | Senat |
| Marcin Zarzecki | członek RPP z nominacji prezydenta (od 22.12.2025) | członek zarządu, od 1.01.2027 w miejsce Marty Gajęckiej | prezydent |
„Złożyłem kontrasygnatę pod propozycjami nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego” – powiedział Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu. Dodał, że podpisał je zgodnie z rekomendacją ministra finansów Andrzeja Domańskiego, a dokumenty wróciły już do prezydenta.
To te same nazwiska, które prezes NBP Adam Glapiński zgłosił w maju. Wtedy premier odmówił kontrasygnaty. Kancelaria Prezydenta ponownie przesłała wniosek 19 października, jako jedno pismo z czterema nazwiskami.
Dlaczego premier podpisał nominacje akurat teraz?
Powód jest formalny. W środę, 4 listopada, kończy się kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego. Ustawa o NBP wymaga, żeby w zarządzie zasiadało od 6 do 8 członków poza prezesem. Bez nowych nominacji zostałoby ich pięciu, a bank mógłby mieć kłopot z podejmowaniem decyzji.
Według Radia ESKA i „Rzeczpospolitej” premier nie chciał otwierać kolejnego frontu po eskalacji sporu o Trybunał Konstytucyjny. Radio ESKA łączy decyzję także z piątkowym przeglądem ratingu Polski przez S&P. Paraliż banku centralnego tuż przed oceną agencji byłby dla rynku złym sygnałem.
Kto i kiedy wybierze nowych członków RPP?

Rada liczy 10 osób: prezesa NBP jako przewodniczącego oraz po trzech członków wybieranych przez Sejm, Senat i prezydenta. Członek RPP nie może zajmować innych stanowisk, więc Kotecki, Litwiniuk i Zarzecki muszą zrezygnować z miejsca w Radzie.
- Miejsca Koteckiego i Litwiniuka obsadzi Senat. Według Money.pl wybór powinien nastąpić w ciągu trzech miesięcy od odwołania. Ekonomista Piotr Kuczyński ocenia w WNP, że Senat może to zrobić w dwa–trzy tygodnie.
- Miejsce Zarzeckiego obsadzi prezydent Karol Nawrocki, ale dopiero na początku 2027 r., bo Zarzecki ma objąć stanowisko w zarządzie po Marcie Gajęckiej, której kadencja kończy się 1 stycznia.
Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na 1–2 grudnia. Jeśli Senat nie zdąży z wyborem, Rada zbierze się w niepełnym składzie. Do podejmowania uchwał wystarczy jednak pięć osób z przewodniczącym, więc decyzje o stopach nie są zagrożone.
Ile zarabia członek RPP, a ile zarządu NBP?
| Funkcja | Wynagrodzenie |
|---|---|
| Członek RPP | 42 163,49 zł brutto miesięcznie od 1.01.2025 (ok. 506 tys. zł rocznie) |
| Członek zarządu NBP | ok. 900 tys. zł brutto rocznie (2025) |
Czy zmiana składu RPP wpłynie na stopy i raty?
W krótkim terminie raczej nie. Marek Zuber z Akademii WSB ocenia w WNP, że odejście trzech osób nie zmieni wyraźnie układu sił w Radzie. Money.pl zwraca uwagę, że do wyborów parlamentarnych w 2027 r. proporcje w RPP pozostaną zbliżone, bo następców wskażą te same środowiska, które wybrały odchodzących.
Dla kredytobiorców ważniejsze od nazwisk są same decyzje. Wszyscy z 19 ankietowanych przez „Parkiet” i „Rzeczpospolitą” ekonomistów spodziewają się, że w środę stopa referencyjna zostanie na poziomie 3,75%. Adam Antoniak z ING nie wyklucza dwóch podwyżek o 0,25 pkt proc. w I kwartale 2027 r. Ile wtedy wzrośnie rata, liczyliśmy w tekście stopy procentowe w listopadzie.
Co z Glapińskim i Trybunałem Stanu?
Równo z nominacjami toczy się sprawa prezesa NBP. 9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie za postawieniem Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Zarzuty dotyczą m.in.:
- skupu aktywów w latach 2020–2021, czyli pośredniego finansowania deficytu,
- interwencji walutowych bez upoważnienia RPP,
- utrudniania pracy członkom RPP i zarządu,
- naruszenia zasady apolityczności.
NBP nie zgadza się z zarzutami. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział głosowanie wstępnie na drugą połowę listopada. Do postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu potrzebna jest bezwzględna większość głosów przy obecności co najmniej połowy posłów. Kadencja Glapińskiego kończy się w czerwcu 2028 r.
Jak na zamieszanie reagują złoty i giełda?
| Waluta | Kurs (3.11.2026) | Najwyżej od |
|---|---|---|
| EUR | 4,4240 zł | listopada 2023 r. |
| CHF | 4,8325 zł | września 2023 r. |
| GBP | ok. 5,30 zł | października 2023 r. |
| USD | 3,9528 zł | bez nowego szczytu w 2026 r. |
Złoty słabnie mimo spadku cen ropy i słabszego dolara. Ekonomiści PKO BP piszą, że spór o Trybunał Konstytucyjny podnosi premię za ryzyko i ciąży złotemu. W poniedziałek WIG20 stracił ponad 1,5%, a najmocniej taniały banki. Tymoteusz Barwiński z BM BNP Paribas zauważa w „Parkiecie”, że zawirowania polityczne bardziej uderzają w złotego i obligacje niż w wyniki spółek.
Kto trzyma oszczędności w złotych, odczuwa to przy zakupach za granicą i w kantorze. Ile kosztuje słaby złoty, pokazaliśmy w tekście euro po 4,41 zł. Wycenę banków z GPW po wcześniejszym rajdzie omawialiśmy w tekście banki na GPW na rekordach.
Podpis premiera usuwa jedno ryzyko, ale nie kończy sporu wokół NBP. Bank nie straci zdolności do działania, a RPP zbierze się w grudniu nawet w okrojonym składzie. Na poziom stóp roszada nie wpłynie, bo decyzje nadal zależą od tych samych środowisk politycznych.
Inwestora bardziej powinna martwić suma napięć: spór o Trybunał Konstytucyjny, głosowanie w sprawie Glapińskiego i piątkowa ocena S&P. Każde z tych wydarzeń osobno nie jest groźne, razem dokładają premię za ryzyko do złotego i polskich obligacji.
Jakie ryzyka widzimy?
- Brak podpisu prezydenta. Nominacje wymagają jeszcze podpisu Karola Nawrockiego. Money.pl pisze, że w otoczeniu prezydenta spodziewają się podpisu, ale spór o Trybunał dodaje niepewności.
- Niepełny skład RPP w grudniu. Kworum jest bezpieczne, ale mniejsza Rada to mniej głosów przy ewentualnej podwyżce.
- Słabszy złoty. Droższe euro i dolar podnoszą ceny importu i mogą skłonić RPP do podwyżek w 2027 r.
- Rating. Ekonomiści PKO BP nie spodziewają się, że spór zaszkodzi piątkowej ocenie S&P, ale agencja może wskazać go jako ryzyko na przyszłość.
Najczęstsze pytania: zmiany w RPP i zarządzie NBP
Co dalej z RPP i NBP?
Najbliższe dni przyniosą kilka rozstrzygnięć naraz. W środę RPP ogłosi decyzję o stopach i nową projekcję inflacji, w czwartek prezes Glapiński przedstawi jej uzasadnienie, a w piątek wieczorem S&P oceni rating Polski. Równolegle prezydent musi podpisać nominacje do zarządu banku.
Dla kredytobiorców i oszczędzających najważniejsze pozostają same stopy i kurs złotego. Skład Rady zmieni się w ciągu kilku tygodni, ale prawdziwy test przyjdzie w 2027 r., kiedy po wyborach parlamentarnych do RPP zaczną trafiać osoby wybrane przez nowy Sejm i Senat.
Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.