S&P ostrzega Polskę – Co to znaczy dla złotego, raty i oszczędności?

Spis treści
- S&P utrzymał rating Polski A- i obniżył perspektywę do negatywnej. Teraz dwie z trzech najważniejszych agencji mają dla Polski negatywną perspektywę.
- Powody: deficyt sektora finansów publicznych powyżej 7% PKB do 2027 r. i dług netto rosnący z 53% PKB w 2025 r. do ponad 70% PKB w 2029 r.
- Minister finansów Andrzej Domański obwinia prezydenckie weta. S&P pisze, że weta i zbliżające się wybory ograniczają możliwość konsolidacji finansów.
- Dla gospodarstw domowych to na razie ostrzeżenie, nie zmiana: rating jest bez zmian. Ryzykiem są słabszy złoty i droższy dług państwa w kolejnych latach.
Co zdecydował S&P?

| Agencja | Rating | Perspektywa | Ostatnia zmiana |
|---|---|---|---|
| S&P | A- | negatywna | 6.11.2026: obniżenie perspektywy ze stabilnej |
| Fitch | A- | negatywna | 21.08.2026 |
| Moody's | A3 (odpowiednik A-) | stabilna | wrzesień 2026: obniżka ratingu z A2 |
S&P podkreśla, że „kluczowym czynnikiem wspierającym rating jest odporność polskiej gospodarki”. Według Ministerstwa Finansów agencja zakłada wzrost PKB średnio o ok. 3% rocznie w latach 2027–2029. Problemem są finanse państwa: według S&P utrzymujące się wysokie deficyty i rosnące zadłużenie mogą ograniczyć elastyczność polityki gospodarczej i narazić Polskę na zmiany nastrojów inwestorów.
Dlaczego S&P obniżył perspektywę?
Dług rośnie szybko. Według S&P dług netto wzrośnie z 53% PKB w 2025 r. do ponad 70% PKB w 2029 r. Deficyt sektora rządowego i samorządowego ma pozostać powyżej 7% PKB do 2027 r. Agencja pisze, że skuteczność krajowych limitów zadłużenia to „kwestia otwarta”.
Polityka utrudnia oszczędzanie. S&P zwraca uwagę, że weta prezydenta Karola Nawrockiego ograniczają plany legislacyjne rządu, a zbliżające się wybory parlamentarne w 2027 r. zmniejszają szanse na konsolidację finansów.
Minister Andrzej Domański odpowiedział, że rząd będzie kontynuował działania wzmacniające finanse państwa „pomimo prezydenckich wet”. Mateusz Dadej z Coface ocenia z kolei, że „cierpliwość nawet najbardziej wytrwałych analityków zaczyna się wyczerpywać”, bo wysokie deficyty utrzymują się od lat.
W zapowiedzi decyzji pisaliśmy, że część ekonomistów spodziewała się utrzymania stabilnej perspektywy. Szczegóły znajdziesz w tekście S&P oceni Polskę 6 listopada.
Co negatywna perspektywa znaczy dla Twoich pieniędzy?
Złoty. Gorsza ocena kraju zwykle osłabia walutę, bo część inwestorów zagranicznych żąda wyższej premii za ryzyko. Złoty jest już słaby: w tym tygodniu euro kosztowało ok. 4,40–4,42 zł, najwięcej od jesieni 2023 r. Pierwsza reakcja rynku przyjdzie w poniedziałek. O tym, ile kosztuje słaby złoty, pisaliśmy w tekście euro po 4,41 zł.
Raty kredytów. Sama perspektywa nie zmienia WIBOR-u ani stóp NBP. Pośrednio może jednak wpłynąć na raty: słabszy złoty podnosi ceny importów i inflację, a to zwiększa szansę na podwyżki stóp w 2027 r. Przy kredycie na 400 tys. zł podwyżka o 0,5 pkt proc. to ok. 123 zł więcej co miesiąc.
Obligacje. Państwo już teraz płaci za 10-letni dług ok. 6,4%. Obniżka ratingu mogłaby podnieść koszt finansowania jeszcze bardziej. Oprocentowanie obligacji detalicznych ustala Ministerstwo Finansów co miesiąc, więc ewentualną zmianę zobaczylibyśmy dopiero w kolejnych ofertach. Aktualne obligacje opisaliśmy w tekście obligacje skarbowe listopad 2026.
Oszczędności w bankach. Depozyty do równowartości 100 tys. euro na klienta w jednym banku nadal chroni Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Decyzja S&P tego nie zmienia.
Kiedy S&P może obniżyć rating?
Negatywna perspektywa oznacza, że rating może zostać obniżony, jeśli sytuacja się nie poprawi. S&P nie podał konkretnych progów, ale z uzasadnienia wynika, że kluczowe będą tempo wzrostu długu i to, czy rząd przeprowadzi konsolidację finansów mimo wet i kampanii wyborczej.
Obniżka do BBB+ nie wypchnęłaby Polski z grupy krajów o ratingu inwestycyjnym, ale zwiększyłaby koszt długu państwa. Wyższy koszt długu oznacza więcej pieniędzy z budżetu na odsetki, a mniej na inne wydatki.
Jakie ryzyka widzimy?
- Osłabienie złotego na początku tygodnia, zwłaszcza przy trwającym sporze o Trybunał Konstytucyjny.
- Kolejne decyzje agencji. Fitch i S&P mają negatywną perspektywę, więc przy następnych przeglądach może dojść do obniżki ratingu.
- Wyższe rentowności obligacji podnoszą koszt obsługi długu i mogą ciążyć bankom oraz spółkom z GPW.
- Rok wyborczy 2027. S&P wprost wskazuje, że wybory ograniczają szanse na cięcia wydatków.
Najczęstsze pytania: rating Polski S&P listopad 2026
Poniedziałkowa sesja pokaże, jak decyzję przyjmą rynki. Większego znaczenia nabiorą teraz prace nad budżetem na 2027 r. i los reformy podatkowej, która w czwartek ponownie przeszła przez Sejm, a teraz trafi do Senatu i prezydenta.
Dla oszczędzających i kredytobiorców decyzja S&P nie zmienia niczego z dnia na dzień. Jest jednak kolejnym sygnałem, że pieniądz w Polsce może w najbliższych latach drogo kosztować, a złoty pozostanie wrażliwy na politykę. To dobry moment, żeby sprawdzić, jak duża część oszczędności jest w złotych, a jak duża w innych walutach.
Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.