logo RankiaPolska

Najlepsze ETF na Metale Ziem Rzadkich

L2FwcC91cGxvYWRzLzIwMjUvMDIvbWV0YWxlLXppZW0tcnphZGtpY2gucG5n

Metale ziem rzadkich to grupa 17 pierwiastków chemicznych, w tym lantanu, neodymu czy dysprozu, które dzięki właściwościom magnetycznym i katalitycznym są niezbędne w zielonej energetyce, motoryzacji i sprzęcie elektronicznym. Choć niektóre występują dość często, ich przetwarzanie jest trudne – dlatego w 2026 r. głównym dostawcą pozostają chińskie kopalnie, a rosnący popyt z branży samochodów elektrycznych i turbin wiatrowych napędza ceny.

Czy warto inwestować w ETF na metale ziem rzadkich w 2026 r.?

Produkcja baterii do pojazdów elektrycznych, elektromagnesów do turbin wiatrowych i wysokosprawnych silników rośnie, a jednocześnie Stany Zjednoczone i Europa chcą uniezależnić się od Chin. Zamiast wybierać pojedyncze spółki, inwestorzy sięgają po ETF-y, które dają ekspozycję na cały sektor. Te fundusze są notowane na giełdach i pozwalają kupić pakiet akcji firm zajmujących się wydobyciem, rafinacją lub recyklingiem rzadkich pierwiastków, minimalizując ryzyko związane z jedną spółką.

Jakie ETF na metale ziem rzadkich są najpopularniejsze w 2026 r.?

ETFTyp / ekspozycjaKluczowe dane (2026)
VanEck Rare Earth and Strategic Metals ETF (REMX)Czysta ekspozycja na metale ziem rzadkichAUM ok. 2,63 mld USD, TER 0,58%,
Sprott Critical Materials ETF (SETM)Krytyczne surowce (REE + lit, nikiel, miedź)AUM ok. 560 mln USD, TER 0,65%, szeroka dywersyfikacja
Global X Disruptive Materials UCITS ETF (DMAT)Materiały przyszłości (REE + metale dla technologii)AUM ok. 48,7 mln USD, TER 0,50%, UCITS (IKE/IKZE)

VanEck Rare Earth and Strategic Metals ETF (REMX) – czy to lider rynku?

Tak. REMX to największy i najdłużej działający fundusz skoncentrowany na metalach ziem rzadkich. VanEck replikuje MVIS® Global Rare Earth/Strategic Metals Index, co oznacza, że spółki muszą generować co najmniej 50 % przychodów z branży rzadkich pierwiastków, aby trafić do portfela. W efekcie jego aktywa sięgają 2,63 mld USD (luty 2026 r.), a koszt zarządzania wynosi 0,58 % rocznie.

Największe pozycje na początku 2026 r. to Pilbara Minerals (8,1 % portfela), China Northern Rare Earth Group (7,1 %), Albemarle (7 %), MP Materials (6,3 %) oraz Lynas Rare Earths (5,8 %). Fundusz zyskał aż 109 % w ciągu roku do końca 2025 r. — według analizy The Daily Upside — ale należy pamiętać, że rynek ten cechuje wysoka zmienność i duża zależność od polityki Chin oraz popytu ze strony producentów EV.

Sprott Critical Materials ETF (SETM) – dywersyfikacja z krytycznymi surowcami?

Tak, ale z szerszym zakresem surowców. SETM inwestuje w spółki wydobywające krytyczne materiały niezbędne dla transformacji energetycznej – poza metalami ziem rzadkich obejmuje m.in. lit, miedź, nikiel i grafit. Fundusz śledzi indeks Nasdaq Sprott Critical Materials™ i skupia się na tzw. pure-play, czyli przedsiębiorstwach, których główna działalność dotyczy tych surowców.

Według danych Sprott z lutego 2026 r. wartość aktywów funduszu wynosiła 559,90 mln USD, a roczny koszt zarządzania to 0,65 %. Inwestorzy docenili jego ekspozycję na sektor energii odnawialnej – w ciągu roku do końca 2025 r. SETM wypracował 114 % zwrotu. W portfelu znajdują się jednak spółki z różnych segmentów (od producentów uranu po firmy miedziowe), dlatego udział metali ziem rzadkich jest niższy niż w REMX.

Global X Disruptive Materials UCITS ETF (DMAT)

DMAT to irlandzki fundusz ETF, który inwestuje w spółki produkujące metale i surowce potrzebne do rozwoju technologii przełomowych, m.in. lit, grafen, nikiel, mangany oraz metale ziem rzadkich. Działa od września 2022 r., a całkowite aktywa na koniec lutego 2026 r. wynosiły niespełna 48,7 mln USD; opłata za zarządzanie to 0,50 %. W portfelu znajduje się 49 spółek.

Fundusz jest notowany na giełdach w Londynie, Frankfurcie, Mediolanie i Zurychu, co ułatwia zakup przez polskie biura maklerskie. Ponieważ jest to produkt UCITS, można go również umieścić w IKE/IKZE. W 2025 r. stopa zwrotu przekroczyła 125 %, lecz tak wysoki wynik wynikał z dynamicznych zwyżek cen litu i niklu; DMAT jest znacznie mniejszy od konkurentów i charakteryzuje się niższą płynnością. Sprawdź także ETF nastawiony na branżę uranu — czyli surowca kluczowego dla energetyki jądrowej.

Gdzie kupić ETF na Metale Ziem Rzadkich?

ETFTickerGdzie kupić?
VanEck Rare Earth/Strategic Metals ETFREMX®Sprawdź ofertę
iShares MSCI Global Metals & Mining ETFBATS:PICKBitpanda logoSprawdź ofertę
Horizons Global Uranium Index ETFTSE:HURASprawdź ofertę

👉 Poznaj także najlepsze ETF w tym roku

Czy Chiny mają monopol na metale ziem rzadkich?

Choć złoża tych metali rozsiane są po całym świecie, ich wydobycie i przetwarzanie nie jest ani proste, ani tanie. To nie jest kwestia „postawmy kopalnię i gotowe”. Wymaga to ogromnych nakładów finansowych, inwestycji w infrastrukturę, nowoczesne technologie i wyspecjalizowaną kadrę.

Chiny już w latach 80. zrozumiały strategiczną wartość tych pierwiastków i jako jedne z pierwszych państw postawiły na rozwój całego łańcucha produkcyjnego – od wydobycia po rafinację. Efekt? Dziś kontrolują około 60% światowego wydobycia i aż 90% procesu rafinacji, mając realny wpływ na globalny rynek nowoczesnych technologii i energetyki.

Według danych Visual Capitalist i International Energy Agency, od 60% do 90% światowej produkcji metali ziem rzadkich odbywa się w Chinach.

80% światowej produkcji metali ziem rzadkich odbywa się w Chinach | Źródło: Visual Capitalist

Ta uprzywilejowana pozycja wynika nie tylko z zasobów naturalnych, lecz przede wszystkim z ekonomii skali – Państwo Środka rozpoczęło inwestycje znacznie wcześniej niż reszta świata i przez dekady rozwijało cały ekosystem produkcyjny. Dziś próba stworzenia konkurencyjnych projektów w innych regionach świata jest niemal nieopłacalna z ekonomicznego punktu widzenia.

Odpowiedź Chin na protekcjonizm Trumpa

W momencie, gdy światowe rynki znajdowały się na historycznych maksimach (S&P 500, Nasdaq, złoto, Bitcoin, nieruchomości), znów zawrzało w sferze geopolityki.

Tym razem to Chiny ogłosiły zaostrzenie kontroli eksportu metali ziem rzadkich i powiązanych technologii, takich jak magnesy, powołując się na „względy bezpieczeństwa narodowego”.

Nowe regulacje wymuszały na zagranicznych firmach uzyskanie specjalnych licencji i ujawnienie (choćby w minimalnym zakresie) technologii produkcyjnych. To z kolei mogło doprowadzić do poważnych zatorów w globalnych łańcuchach dostaw, szczególnie w branżach takich jak elektronika, obronność czy motoryzacja elektryczna.

Stany Zjednoczone reagują

W odpowiedzi – i zgodnie ze swoim „maksymalistycznym” stylem – Donald Trump ogłosił wprowadzenie 100% ceł na chiński import (z mocą od 1 listopada), traktując to jako odwet na działania Pekinu.

Reakcja rynków była natychmiastowa: indeksy gwałtownie spadły – S&P 500 o ok. 3%, Nasdaq o ponad 5% – a Bitcoin zaliczył pierwszą w historii spadkową świecę na 20 000 punktów, co wielu analityków uznało za początek korekty.

W ciągu kilku godzin Trump złagodził ton, mówiąc, że „wszystko będzie dobrze z Chinami” i że USA „nie chcą zaszkodzić Pekinowi”, co nieco uspokoiło inwestorów.

Przyszłość technologii w rękach Chin?

Jeśli dołożymy do tego coraz bardziej widoczne podziały gospodarcze i polityczne (Zachód, BRICS, kraje arabskie), staje się jasne, że zależność świata od chińskich metali ziem rzadkich to realne ryzyko.

Wystarczy kilka ceł, sankcji lub ograniczeń, by zagrozić stabilności kluczowych sektorów – od elektroniki, przez elektromobilność, po przemysł zbrojeniowy.

Jak USA próbuje ograniczyć zależność od Chin?

Skoro metale ziem rzadkich są tak kluczowe dla rozwoju przemysłu technologicznego i militarnego, można by zapytać: czy Zachód naprawdę nic nie robi, by uniezależnić się od Chin?

Przez wiele lat Stany Zjednoczone praktycznie porzuciły własną produkcję, z powodu wysokich kosztów środowiskowych i braku konkurencyjności wobec taniego, masowego wydobycia w Chinach. W efekcie część amerykańskich kopalń została całkowicie zamknięta.

Jednak wraz z początkiem drugiej kadencji Donalda Trumpa, sytuacja zaczęła się gwałtownie zmieniać. Przykładem może być jego porozumienie z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, dotyczące wspólnej eksploatacji 50% ukraińskich złóż surowców – zawarte kilka tygodni po głośnym spotkaniu obu przywódców w Białym Domu.

Nie wspominając już o słynnej propozycji Trumpa zakupu Grenlandii od Danii, która początkowo wydawała się absurdem, ale miała bardzo konkretny cel. Na Grenlandii znajduje się bowiem 43 z 50 surowców, które rząd USA uznaje za strategiczne dla swojego przemysłu.

Zasoby mineralne Grenlandii | Źródło:Science Direct

Co więcej – jeśli chodzi o metale ziem rzadkich, szacuje się, że około 2% światowych rezerw znajduje się właśnie tam. Jednak nowsze badania sugerują, że pod grubą warstwą lodu może kryć się nawet 15–25% globalnych zasobów.

A co z Polską i metalami ziem rzadkich?

Tymczasem w Polsce sytuacja wygląda… mieszanie. Z jednej strony pojawiają się raporty, analizy wykonalności i pierwsze projekty. Z drugiej — nadal więcej czasu zajmuje nam debatowanie o wpływie wydobycia na środowisko niż konkretne działanie w kierunku suwerenności surowcowej.

Czy wiedziałaś, że Polska nie dysponuje na razie potwierdzonym, dużym złożem metali ziem rzadkich przeznaczonym do eksploatacji?

Choć pojawiają się miejsca z podwyższoną koncentracją tych pierwiastków — np. Sudety (okolice Szklarskiej Poręby i Markocic), Suwalszczyzna — to skala i opłacalność wydobycia pozostają na razie niewystarczające.

Co wiadomo o zasobach w Polsce

  • Badania geologiczne wykazały, że w Polsce występują pierwiastki ziem rzadkich — w Sudetach, na Suwalszczyźnie, w rejonie Tajna/Ełk — ale są one w niskiej koncentracji lub głęboko pod powierzchnią, co dramatycznie podnosi koszty eksploatacji.
  • Instytut Technologii Paliw i Energii (ITPE) informuje, że „Polska na chwilę obecną nie posiada rozpoznanych złóż metali ziem rzadkich nadających się do wydobycia”.
  • Równolegle Polska buduje możliwości w przetwórstwie i recyklingu pierwiastków ziem rzadkich — np. zakład separacji REE w Puławach (projekt spółki Grupa Azoty / Mkango Polska) otrzymał status jednego z 47 strategicznych projektów UE.

Dlaczego więc sytuacja wygląda tak, a nie inaczej?

Bo choć potencjał jest — to wydobycie na dużą skalę nie jest dziś w Polsce realne bez gigantycznych nakładów. I to z kilku powodów:

  • Złoża są mało skoncentrowane, co oznacza wyższe koszty niż globalna konkurencja.
  • Infrastruktura wydobywcza, przeróbka i regulacje środowiskowe — w Polsce wymaga budowy od podstaw.
  • Większy nacisk kładziemy na analizę wpływu środowiskowego niż na pilne działania wydobywcze.

Chcesz inwestować w inne metale?

Jeśli interesują Cię inwestycje w metale niezbędne dla rozwoju gospodarczego i transformacji energetycznej, zajrzyj też do analiz poświęconych dwóm innym kluczowym surowcom: litiowi i miedzi.

  • Jak inwestować w lit? (akcje i ETF-y) – lit to kluczowy składnik baterii do samochodów elektrycznych, telefonów i magazynów energii odnawialnej. W tym artykule poznasz najważniejsze spółki zajmujące się jego wydobyciem i przetwarzaniem, a także ETF-y dające ekspozycję na ten rynek.
  • Jak inwestować w miedź? (akcje i ETF-y) – miedź stała się niezbędna w budownictwie, elektronice i odnawialnych źródłach energii dzięki swojej doskonałej przewodności. Sprawdź, które spółki dominują w tym sektorze i jakie fundusze pozwalają uczestniczyć w jego wzrostowym trendzie.

W skrócie: metale ziem rzadkich to jeden z filarów naszej technologicznej przyszłości.
Trudno wyobrazić sobie rozwój sztucznej inteligencji czy modernizację systemów obronnych bez stałego dostępu do tych pierwiastków — surowców, których produkcję kontrolują dziś… Chiny – wróg numer jeden Stanów Zjednoczonych.

Jeśli chcesz inwestować w fundusze ETF, proponujemy Ci trzy artykuły, które być może Cię zainteresują:

Często zadawane pytania

Chcesz inwestować w fundusze ETF? Poznaj nasze rekomendacje

Zastrzeżenie:

Inwestowanie wiąże się z ryzykiem strat. Nie jest to rada inwestycyjna. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie są wiarygodnym wskaźnikiem przyszłych wyników.
Reklama
Powiązane artykuły