Opinie
Upcomers budzi sporo emocji wśród traderów. Dla jednych to realna szansa na handel większym kapitałem, dla innych źródło frustracji związanej z challenge’ami i zasadami. W tym artykule zbieramy opinie o Upcomers, wyjaśniamy, jak działa ten model i na co zwrócić uwagę, zanim zdecydujesz się na udział w wyzwaniu.
Nie jest to broker ani klasyczna platforma inwestycyjna. Upcomers nie prowadzi rachunków inwestycyjnych, nie przechowuje środków klientów i nie działa pod nadzorem KNF. Cały model opiera się na usłudze testowej, a nie na inwestowaniu własnych pieniędzy w firmę.
Schemat wygląda następująco:
Kluczowe są warunki, które trzeba spełnić w trakcie wyzwania. Najczęściej obejmują one limit straty dziennej, maksymalny drawdown oraz docelowy poziom zysku. Wynik finansowy sam w sobie nie wystarczy — liczy się sposób, w jaki jest osiągany. Sprawdź także FTMO Challenge czym jest i jak działa.
Upcomers kieruje swoją ofertę głównie do aktywnych traderów forex i CFD. To osoby, które:
Model prop tradingu jest szczególnie popularny wśród traderów krótkoterminowych i tych, którzy testują swoje systemy na wyższych kwotach, bez ryzyka utraty prywatnego kapitału.
Warto jasno oddzielić dwie rzeczy. Korzystanie z Upcomers nie oznacza inwestowania pieniędzy w firmę. To zakup usługi dostępu do kapitału tradingowego — najpierw symulowanego, później firmowego.
Upcomers działa według prostego, ale wymagającego schematu, który ma oddzielić traderów z realną strategią od osób liczących na szybkie zyski.
Całość wygląda tak:
– wybierasz typ konta i poziom kapitału,
– opłacasz dostęp do challenge’u,
– handlujesz na koncie demo według sztywnych zasad,
– po zaliczeniu otrzymujesz konto funded z realnym podziałem zysków.
Na start decydujesz, jakim kapitałem chcesz docelowo handlować. Wyższy limit oznacza wyższą opłatę wejściową i większą presję na zarządzanie ryzykiem.
Najczęściej różnice dotyczą:
– wielkości kapitału,
– docelowego zysku do osiągnięcia,
– limitu strat dziennych,
– maksymalnego drawdownu.
Challenge odbywa się na koncie demonstracyjnym, ale z warunkami zbliżonymi do realnego rynku.
Trader musi:
– wypracować określony procent zysku,
– nie przekroczyć dziennego limitu straty,
– nie naruszyć maksymalnego obsunięcia kapitału,
– trzymać się zasad dotyczących stylu handlu.
Po spełnieniu wszystkich warunków Upcomers udostępnia konto funded. To na nim:
– handel odbywa się już „na serio”,
– zyski mogą być wypłacane,
– obowiązuje podział zysków między tradera a firmę.
– Upcomers nie jest sposobem na naukę tradingu od zera.
– Ryzykujesz opłatę za challenge, nie środki rynkowe.
– Kluczowe są dyscyplina i zarządzanie ryzykiem, nie pojedyncze trafione transakcje.
Warunki w Upcomers są kluczowe, bo to one decydują, czy trader przejdzie challenge i utrzyma konto funded.
Model jest prosty: możesz zarabiać, o ile trzymasz się zasad. Ich złamanie zwykle kończy się zamknięciem konta, niezależnie od wyniku finansowego.
Każdy typ konta ma własne parametry, ale schemat wygląda podobnie:
– limit straty dziennej – maksymalna kwota lub procent, jaki możesz stracić w ciągu jednego dnia,
– maksymalny drawdown – łączna strata liczona od salda początkowego lub najwyższego poziomu konta,
– docelowy zysk – poziom, który trzeba osiągnąć, aby zaliczyć challenge,
– minimalna liczba dni handlowych – wynik musi być rozłożony w czasie, a nie zrobiony jedną transakcją.
Upcomers deklaruje, że stawia na „czysty trading”, ale regulamin wprowadza ograniczenia, które trzeba znać przed startem.
Najczęściej pojawiają się zapisy dotyczące:
Po zaliczeniu challenge’a reguły nie znikają. Konto funded nadal podlega:
– limitom strat,
– zasadom zarządzania ryzykiem,
– kontroli stylu handlu.
Różnica polega na tym, że:
– zyski są realne,
– możliwe są wypłaty,
– pojawia się podział profitów z firmą.
Opinie o Upcomers są podzielone i dobrze oddają specyfikę rynku prop tradingu — część traderów jest zadowolona, inni jasno ostrzegają przed ryzykiem i regulaminem.
Najczęściej pojawiają się komentarze od osób, które przeszły challenge, ale też od tych, którym konto zostało zamknięte mimo dodatniego wyniku.
W pozytywnych recenzjach powtarzają się podobne wątki:
– prosty proces rejestracji i szybki start,
– czytelny panel użytkownika i statystyki konta,
– możliwość realnych wypłat po zaliczeniu challenge’u,
– atrakcyjne ceny wyzwań w porównaniu z większymi prop firmami.
Część traderów podkreśla, że przy spokojnym handlu i niskim ryzyku da się przejść challenge bez „kombinowania”.
Krytyczne komentarze dotyczą głównie zasad i ich interpretacji:
– niejasne reguły dotyczące stylu handlu,
– zamykanie kont za naruszenia, które nie zawsze są oczywiste,
– opóźnienia w wypłatach lub dodatkowa weryfikacja,
– wrażenie, że regulamin działa zawsze na korzyść firmy.
Profil Upcomers na Trustpilot zwraca uwagę już na pierwszy rzut oka. Serwis informuje, że ocena firmy jest obecnie niedostępna z powodu naruszenia wytycznych, a część recenzji została usunięta jako nieautentyczna. Trustpilot przypomina też, że firmy nie mogą oferować zachęt ani płacić za ukrywanie opinii — co sugeruje, że wokół profilu pojawiły się wątpliwości dotyczące jakości recenzji.
Same opinie są mocno spolaryzowane. Z jednej strony widać wpisy 4- i 5-gwiazdkowe, w których użytkownicy chwalą interfejs platformy, warunki handlu oraz szybkie wypłaty — niektórzy podkreślają, że środki trafiły na konto w ciągu kilkunastu godzin. Z drugiej strony pojawia się sporo ocen 1- i 2-gwiazdkowych, dotyczących problemów technicznych, opóźnień w dostępie do kont, wstrzymanych wypłat lub słabej komunikacji z supportem.
Na tle konkurencji — takich firm jak FTMO, The5ers czy FundingPips — Upcomers wypada znacznie słabiej pod względem stabilności reputacji. Brak widocznej oceny TrustScore i informacja o usuniętych recenzjach to sygnał ostrzegawczy, który warto brać pod uwagę przed zakupem challenge’u.
Upcomers działa jako prop trading firm, więc nie podlega tym samym zasadom co brokerzy inwestycyjni. To pierwsza rzecz, którą trzeba jasno powiedzieć, bo negatywne opinie o Upcomers wynikają właśnie z mylnego porównywania tych dwóch modeli.
Trader nie wpłaca tu kapitału do handlu. Płaci za dostęp do challenge’u, a handel odbywa się na kapitale firmy. Zyski są dzielone, straty ponosi Upcomers, a ryzykiem użytkownika jest wyłącznie koszt udziału w programie. Sam w sobie taki model nie jest niczym podejrzanym — funkcjonuje na rynku od lat.
Za tym, że Upcomers nie wygląda na klasyczne oszustwo, przemawia kilka faktów:
Problemy zaczynają się na etapie interpretacji regulaminu. W opiniach często pojawia się motyw zamykania kont lub blokowania wypłat z powodu naruszeń, które dla traderów nie były oczywiste. Dotyczy to głównie stylu handlu, zarządzania ryzykiem i zachowań uznanych za niezgodne z regulaminem.
To typowy punkt zapalny w prop tradingu. Firma ma prawo egzekwować swoje zasady bardzo restrykcyjnie, a trader często dowiaduje się o problemie dopiero po fakcie. Stąd zarzuty o brak transparentności, nawet jeśli formalnie regulamin został złamany.
Warto też spojrzeć na strukturę ryzyka. Upcomers zarabia na opłatach za challenge, niezależnie od tego, ilu traderów przejdzie dalej. Dla jednych to uczciwa cena za szansę handlu dużym kapitałem, dla innych sygnał, że model jest ustawiony bardziej pod firmę niż pod użytkownika.
Upcomers może być sensownym narzędziem, ale tylko w bardzo konkretnym scenariuszu. To nie jest usługa „dla każdego”, mimo że marketing prop firm często sugeruje coś innego.
Upcomers najlepiej pasuje do traderów, którzy:
Dla takich osób prop trading bywa realnym sposobem na skalowanie wyników bez dokładania własnego kapitału. Jeśli ktoś potrafi systematycznie generować niewielkie, ale powtarzalne zyski, limity w Upcomers nie muszą być barierą.
Z drugiej strony są grupy, dla których Upcomers zwykle kończy się frustracją. Dotyczy to przede wszystkim początkujących traderów, osób handlujących bardzo agresywnie oraz tych, którzy liczą na „przechytrzenie” zasad. W takich przypadkach challenge szybko zamienia się w kosztowną lekcję.
Szukasz brokera? Sprawdź nasze rekomendacje