Fałszywe reklamy „Bankier.pl” i „Pulsu Biznesu” — jak działa scam
Spis treści
Bankier.pl i „Puls Biznesu" stały się celem tej samej kampanii oszustw reklamowych na Facebooku. Zamiast podrabiać wizerunek konkretnej osoby, oszuści tym razem sięgnęli po coś równie skutecznego: markę medium, któremu czytelnicy ufają.
- Pod koniec lipca 2026 r. fałszywy profil „Pulsu Biznesu" na Facebooku promował rzekomy kanał na WhatsAppie z „ekskluzywnymi rekomendacjami" — po zgłoszeniu i usunięciu wrócił jeszcze tego samego dnia
- 7 sierpnia 2026 r. identyczny schemat uderzył w Bankier.pl — reklamy wykorzystywały nazwę i identyfikację wizualną serwisu, sugerując „oficjalny kanał" z analizami
- Cel kampanii to zebranie danych kontaktowych przez formularz, po czym ofiara otrzymuje telefon od rzekomego doradcy namawiającego do wpłaty na platformę inwestycyjną
- Obie redakcje oficjalnie zdementowały udział w takich akcjach i nie oferują dostępu do zamkniętych grup inwestycyjnych przez WhatsApp
Jak zaczęła się kampania przeciwko "Pulsowi Biznesu"?
Pod koniec lipca 2026 roku w sieci pojawił się fałszywy profil na Facebooku podszywający się pod „Puls Biznesu" — dziennik biznesowy wydawany przez Bonnier Business od 1997 roku. Profil promował rzekomy kanał na WhatsAppie oferujący „ekskluzywne rekomendacje i informacje" inwestycyjne. Jak opisywał na łamach „PB" dziennikarz Eugeniusz Twaróg, celem reklamy było pozyskanie danych osobowych internautów. Redakcja zgłosiła fałszywy profil do moderacji Facebooka i doprowadziła do jego usunięcia — ale jeszcze tego samego dnia w serwisie pojawił się ponownie, pod nową nazwą lub z innego konta.
Jak wyglądała reklama podszywająca się pod Bankier.pl?
7 sierpnia 2026 roku analityk Bankier.pl Wojciech Boczoń opisał niemal identyczny mechanizm wymierzony w jego macierzysty serwis. W sponsorowanych reklamach na Facebooku wykorzystano nazwę i identyfikację wizualną Bankier.pl — internauta mógł przeczytać o „oficjalnym kanale" oraz dostępie do „ekskluzywnych analiz przygotowanych przez ekspertów", co miało sprawiać wrażenie materiału opublikowanego bezpośrednio przez redakcję.
Redakcja zdementowała sprawę wprost: ani dziennikarze, ani analitycy Bankier.pl nie oferują dostępu do zamkniętych grup z rekomendacjami inwestycyjnymi i nie zapraszają do żadnych grup przez komunikatory typu WhatsApp.
Na czym polega cały mechanizm oszustwa?
W obu kampaniach oszuści wykorzystywali też spreparowane materiały udające publikacje znanych mediów oraz wypowiedzi rozpoznawalnych osób — a więc dokładnie ten sam typ treści, jaki wcześniej opisywaliśmy przy okazji sporu Rafała Brzoski z Metą czy fałszywego wywiadu z prezesem NBP Adamem Glapińskim promującego platformę ZelorPrime.
Jeden z zaobserwowanych scenariuszy prowadził do formularza z prośbą o pozostawienie danych kontaktowych. Po jego wypełnieniu bardzo szybko następował telefon od osoby podającej się za doradcę inwestycyjnego, namawiającej do przelania pieniędzy na wskazaną platformę. To ten sam lejek, jaki opisywaliśmy przy okazji innych scamów na naszej liście nieuczciwych brokerów: wiarygodnie wyglądający punkt wejścia, formularz zbierający dane, a na końcu presja telefoniczna na wpłatę.
Dlaczego podszywanie się pod markę medialną działa lepiej niż deepfake?
Deepfake z twarzą znanej osoby da się — przynajmniej teoretycznie — zweryfikować: sprawdzić oficjalny profil tej osoby, poszukać potwierdzenia w mediach. Podszycie się pod markę medium finansowego omija ten mechanizm obronny inaczej: odbiorca nie szuka potwierdzenia u „Bankier.pl", bo sądzi, że już je ma — widzi logo i nazwę, które zna i którym ufa z codziennego korzystania z serwisu. Dodatkowo reklama sponsorowana na Facebooku wygląda dla przeciętnego użytkownika identycznie niezależnie od tego, kto za nią faktycznie stoi — platforma nie odróżnia wizualnie treści od prawdziwego wydawcy i treści od oszusta podszywającego się pod jego markę.
Jak sprawdzić, czy reklama jest prawdziwa?
Żadna redakcja poważnego serwisu finansowego nie rekrutuje czytelników do zamkniętych grup inwestycyjnych przez komunikatory takie jak WhatsApp czy Telegram. Informacje publikowane przez dany serwis zawsze można zweryfikować bezpośrednio na jego stronie głównej lub oficjalnych, zweryfikowanych profilach w mediach społecznościowych — nie przez link z reklamy sponsorowanej. Jeśli reklama obiecuje dostęp do „ekskluzywnych" rekomendacji w zamian za dołączenie do grupy lub zostawienie numeru telefonu, to sam schemat — niezależnie od tego, czyją markę wykorzystuje — jest sygnałem ostrzegawczym.
Co zrobić, jeśli zobaczysz taką reklamę?
Nie klikaj w link i nie zostawiaj numeru telefonu ani innych danych. Reklamę najlepiej zgłosić bezpośrednio moderatorom Facebooka jako oszustwo i podszywanie się pod inną firmę, a podejrzaną stronę można też zgłosić do CERT Polska pod adresem incydent.cert.pl. Warto też sprawdzić nazwę promowanej platformy inwestycyjnej w rejestrze podmiotów nadzorowanych przez KNF, zanim jakiekolwiek dane trafią do formularza.
Najczęstsze pytania
Sprawa Bankier.pl i „Pulsu Biznesu" pokazuje, że skala problemu z fałszywymi reklamami inwestycyjnymi wykracza daleko poza wizerunek pojedynczych osób publicznych. Dla oszustów liczy się wyłącznie to, co skutecznie obniża czujność odbiorcy — a rozpoznawalna nazwa medium, z którego ktoś codziennie czyta wiadomości gospodarcze, działa czasem lepiej niż twarz najbardziej znanego biznesmena w kraju. Jedyna trwała ochrona pozostaje ta sama niezależnie od przebrania, jakie przyjmie kolejna kampania: źródło informacji sprawdzasz zawsze na jego własnej stronie, nigdy przez link z reklamy.
Szukasz brokera? Sprawdź nasze rekomendacje


Zgodność z przepisami
Danish Financial Supervisory Authority, Swiss Financial Market Supervisory Authority (FINMA), The Financial Conduct Authority (FCA)
Australian Securities and Investments Commission (ASIC), Cyprus Securities and Exchange Commission, Commissione Nazionale per le Società e la Borsa (CONSOB), The Financial Conduct Authority (FCA)
Oferowane produkty
Akcje, ETF, Opcje, Kontrakty Terminowe, CFD, Forex, Obligacje, Commodities, Fundusze Inwestycyjne, Kryptowaluty
Akcje, ETF, CFD, Kryptowaluty, Commodities, Forex