logo RankiaPolska

Brzoska kontra Meta: deepfake w reklamach inwestycyjnych

Rafał Brzoska od ponad dwóch lat zmaga się z fałszywymi reklamami inwestycyjnymi wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie — i w ostatnich dniach sierpnia 2026 roku spór z Metą wszedł w najbardziej publiczną fazę do tej pory.
L2FwcC91cGxvYWRzLzIwMjYvMDgvYnJ6b3NrYS1tZXRhLnBuZw

Spis treści

Prezes InPostu opublikował nazwiska polskich menedżerów koncernu, jego konto na Instagramie zostało na chwilę zablokowane, a nowa kampania „150%" zyskała poparcie m.in. Dody, która ujawniła własny pozew przeciwko Mecie. Sprawdzamy chronologię sporu i to, co przełomowe orzeczenie sądu może oznaczać dla ochrony inwestorów przed deepfake'owymi scamami.

  • 5 sierpnia 2024 r. prezes UODO nakazał Meta Platforms Ireland Limited czasowe wstrzymanie w Polsce reklam wykorzystujących wizerunek Brzoski i jego żony Omeny Mensah — mimo to fałszywe materiały pojawiają się nadal
  • 27 marca 2026 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy zabezpieczenie sądu pierwszej instancji, odrzucając argument Mety o statusie „bezpiecznej przystani" wynikającym z unijnego rozporządzenia DSA
  • 18 sierpnia 2026 r. Brzoska opublikował nazwiska polskich menedżerów Mety, po czym jego konto na Instagramie zostało na krótko zablokowane
  • Nowa kampania „150%" domaga się, by platformy reklamowe płaciły karę w wysokości 150% przychodu z każdej pojedynczej scamowej reklamy — poparły ją m.in. Doda i Omenaa Mensah

Jak zaczął się spór z Metą?

Pierwsza szeroko opisywana fala fałszywych reklam z wizerunkiem Rafała Brzoski pojawiła się wiosną 2024 roku. W zmanipulowanym nagraniu przedsiębiorca miał zachęcać widzów do wpłacania środków na fikcyjną platformę inwestycyjną, rzekomo gwarantującą zyski wszystkim polskim obywatelom. Równolegle w sieci krążyły spreparowane materiały dotyczące żony Brzoski, dziennikarki i prezenterki Omeny Mensah — sponsorowane posty informowały nieprawdziwie o jej pobiciu przez męża, zatrzymaniu przez służby, a nawet śmierci.

Brzoska i Mensah zgłosili problem Mecie na początku lipca 2024 roku. Ponieważ kolejne materiały nadal się pojawiały, 5 sierpnia 2024 roku prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski zastosował środek tymczasowy — nakazał Meta Platforms Ireland Limited wstrzymanie na terytorium Polski, na trzy miesiące, wyświetlania reklam wykorzystujących dane i wizerunki obojga.

UODO podkreślił wtedy, że zagrożenie dotyczy nie tylko reputacji i prywatności osób przedstawianych w reklamach, lecz również realnych strat finansowych użytkowników przekonanych, że znana osoba faktycznie poleca im konkretną inwestycję.

Meta początkowo zaskarżyła postanowienia UODO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Dopiero w marcu 2025 roku spółka wycofała swoje skargi, a WSA umorzył postępowanie.

Co zmieniło przełomowe orzeczenie sądu?

Równolegle z postępowaniem przed UODO Brzoska i Mensah wystąpili na drogę cywilną, wnosząc o zabezpieczenie — czyli sądowy zakaz emisji reklam wykorzystujących ich wizerunki na czas trwania procesu. Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do tego wniosku, a Meta odwołała się od tego rozstrzygnięcia, powołując się na unijne rozporządzenie DSA (Digital Services Act) i status „bezpiecznej przystani" — zgodnie z którym platforma hostingowa nie odpowiada za treści publikowane przez użytkowników, o ile spełnia określone obowiązki.

27 marca 2026 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy zabezpieczenie przyznane przez sąd pierwszej instancji, odrzucając linię obrony Mety. Z relacji Brzoski, który upublicznił szczegóły postanowienia pod koniec kwietnia 2026 roku, wynika, że sąd uznał: skoro platforma decyduje, które reklamy są publikowane, weryfikuje je przed emisją, targetuje odbiorców i zarabia na tym, nie jest neutralnym, biernym pośrednikiem technicznym, lecz aktywnym uczestnikiem systemu reklamowego ponoszącym za niego odpowiedzialność.

Warto podkreślić, że to postanowienie zabezpieczające, a nie wyrok kończący główny proces — kwestie ewentualnych przeprosin, odszkodowania i ostatecznego zakresu odpowiedzialności platformy rozstrzygnie sąd na dalszym etapie postępowania.

Dlaczego sprawa wróciła w sierpniu 2026?

Mimo postanowienia sądu fałszywe reklamy nie zniknęły. 14 sierpnia 2026 roku Brzoska opublikował zrzut ekranu kolejnego płatnego materiału promowanego na Facebooku — tym razem przynętą nie była obietnica łatwego zarobku, lecz sfabrykowana historia o jego rzekomym zatrzymaniu przez policję, z grafiką przedstawiającą osobę o jego twarzy w szlafroku i kajdankach.

Deepfake z wykorzystaniem wizerunku Brzoski

18 sierpnia 2026 roku przedsiębiorca opublikował na Instagramie i LinkedIn wpis z nazwiskami polskich menedżerów Mety, przypisując im operacyjną i moralną odpowiedzialność za sposób działania platformy w Polsce. Krótko potem jego konto na Instagramie zostało zablokowane — Brzoska skomentował to później, sugerując związek między publikacją nazwisk a zawieszeniem konta; profil odzyskał dostęp po tym, jak sprawa nabrała rozgłosu.

Meta odpowiedziała, że oszustwa szkodzą również jej własnej działalności i reputacji, a skuteczna walka z nimi wymaga współpracy platform, instytucji finansowych i samych użytkowników.

Chronologia sporu

DataWydarzenie
Marzec 2024Pierwsze deepfake'owe reklamy inwestycyjne z wizerunkiem Brzoski; fałszywe historie o Omenie Mensah
Lipiec 2024Brzoska i Mensah zgłaszają problem Mecie
5 sierpnia 2024Prezes UODO nakazuje Mecie 3-miesięczne wstrzymanie reklam z ich wizerunkiem w Polsce
Marzec 2025Meta wycofuje skargi na postanowienia UODO, WSA umarza postępowanie
27 marca 2026Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymuje zabezpieczenie, odrzuca argument „bezpiecznej przystani"
14 sierpnia 2026Nowa fala fałszywych materiałów — fejkowe „zatrzymanie" Brzoski przez policję
18 sierpnia 2026Brzoska publikuje nazwiska menedżerów Mety, jego Instagram zostaje na chwilę zablokowany
Sierpień 2026Start kampanii „150%"; poparcie Dody i innych osób publicznych

Na czym polega kampania „150%"?

Brzoska ogłosił nową inicjatywę pod hasłem „150%" — apel i petycję domagające się, by platformy reklamowe ponosiły karę finansową w wysokości 150% przychodu uzyskanego z emisji każdej pojedynczej scamowej reklamy, liczoną osobno dla każdego materiału. Zebrane środki miałyby zasilać fundusz kompensacyjny wspierający ofiary oszustw oraz organizacje pomagające osobom zmagającym się ze skutkami uzależnień związanych z hazardem i inwestycjami wysokiego ryzyka. Do apelu odniósł się wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, zapowiadając, że polskie instytucje będą egzekwować odpowiedzialność dużych platform za bezpieczeństwo użytkowników.

Kampanię poparły też inne znane osoby, których wizerunek wykorzystywano w podobny sposób. Piosenkarka Doda ujawniła, że sama złożyła pozew przeciwko Mecie w związku z bezprawnym użyciem swojego wizerunku w fałszywych reklamach. Deepfake'i z wykorzystaniem znanych twarzy dotknęły też innych osób publicznych — Brzoska pokazywał również przykład reklamy z wizerunkiem prezydenta Karola Nawrockiego, użytym bez jego wiedzy do promowania fikcyjnej inwestycji.

Co to oznacza dla polskich inwestorów?

Sprawa Brzoski nie jest odosobniona — to tylko najgłośniejszy, najlepiej udokumentowany przykład szerszego mechanizmu, który dotyka też mniej rozpoznawalnych osób i marek finansowych. Ten sam schemat — wiarygodnie wyglądająca twarz, znany głos, profesjonalnie zmontowany materiał wideo — wykorzystywany jest do promowania platform inwestycyjnych bez żadnej licencji, dokładnie tego typu, jakie opisujemy w naszej liście nieuczciwych brokerów.

Kilka zasad pozostaje niezmiennych niezależnie od tego, czyja twarz pojawia się w reklamie. Żadna legalna instytucja finansowa nadzorowana przez KNF nie rekrutuje klientów przez sponsorowane wideo z udziałem celebryty obiecującego gwarantowane, ponadprzeciętne zyski.

Link z takiej reklamy niemal zawsze prowadzi do strony podszywającej się pod znany portal informacyjny lub do formularza zbierającego dane kontaktowe, po pozostawieniu których ofiara otrzymuje telefon od rzekomego doradcy inwestycyjnego.

Zanim klikniesz, warto zweryfikować nazwę platformy w wyszukiwarce podmiotów nadzorowanych na stronie KNF, a podejrzaną reklamę zgłosić zarówno moderatorom platformy, jak i do CERT Polska pod adresem incydent.cert.pl.

Najczęstsze pytania o spór Brzoski z Metą

Szukasz regulowanego brokera? Sprawdź nasze rekomendacje

Trade Republic
eToro

Zgodność z przepisami

Bundesanstalt für Finanzdienstleistungsaufsicht (BaFin)

Australian Securities and Investments Commission (ASIC), Cyprus Securities and Exchange Commission, Commissione Nazionale per le Società e la Borsa (CONSOB), The Financial Conduct Authority (FCA)

Oferowane produkty

Akcje, ETF

Akcje, ETF, CFD, Kryptowaluty, Commodities, Forex


Spór Brzoski z Metą pokazuje, jak trudno w praktyce wyegzekwować odpowiedzialność globalnej platformy reklamowej za treści, które sama weryfikuje i z których czerpie zyski — nawet gdy poszkodowanym jest osoba publiczna z dostępem do najlepszych prawników i mediów. Dla przeciętnego inwestora płynie z tego jeden praktyczny wniosek: rozpoznawalna twarz w reklamie inwestycyjnej nigdy nie jest substytutem weryfikacji w rejestrze regulatora, niezależnie od tego, jak bardzo profesjonalnie wygląda materiał i jak dobrze znana jest osoba, która w nim występuje.